Świeca, którą dzisiaj Wam prezentuje,
została zrobiona we wrześniu rok temu stąd jej nazwa.
Jest to jedna z trudniejszych świec jakie zrobiłam,
ze względu na małe elementy na dyni i dużym liściu.
Maliny nie chciały się trzymać, przyklejenie ich woskiem pod odpowiednim kątem
kosztowało mnie dużo nerwów ale w końcu się udało.
Kolorystyka typowo jesienna, zapach jaki dobrałam był dość intensywny: dynia & goździk.
Ta świeca to prezent, podziękowanie dla przyjaciółki,
za okazanie wsparcia i pomoc przy moich oczach.
Efekt końcowy zachwycił mnie tak bardzo, że zrobiłam mnóstwo zdjęć,
którymi dzisiaj Was zasypałam.
A Wam jak się podoba taka świeca dajcie znać w komentarzach.






















Brak komentarzy :
Prześlij komentarz